Poznaj Polskę: Kraków - Zakopane - Wieliczka - Wadowice
Wycieczka uczniów klas 4, 5, 7 i 813 czerwca 2022 roku o 5.00 wyruszyliśmy w trzydniową podróż – drugą w ramach przedsięwzięcia Ministra Edukacji i Nauki „Poznaj Polskę”. Tym razem na południe kraju pod opieką Jolanty Kasprzak – Jędrzejewskiej, Agaty Nowak i Magdaleny Fabisiak wybrało się 30 uczniów klas: czwartej, piątej, siódmej i ósmej. Harmonogram wyjazdu opracowało biuro ATR MOANA.
Pierwszym przystankiem na trasie wycieczki był Kraków – stolica województwa małopolskiego. Jest jednym z najstarszych miast i perełką narodowego dziedzictwa kultury; w przeszłości pełnił funkcję stolicy państwa i siedziby królów; obecnie to rozległe miasto położone nad królową polskich rzek – Wisłą. Pierwsze kroki po wyjściu z autokaru skierowaliśmy na Wawel. Idąc bulwarem wiślanym, przywitaliśmy się z ziejącym ogniem, legendarnym smokiem wawelskim, którego rzeźba znajduje się przy wyjściu z jaskini.
Wzgórze Wawelskie to jedno z najważniejszych miejsc w naszej historii. Od czasów panowania Kazimierza Odnowiciela (XI w.) Wawel był siedzibą naszych monarchów, którzy właśnie w murach Wawelskiego Zamku rozwiązywali ważne problemy polityczne i przeżywali osobiste dramaty. Dwór królewski i katedra biskupia przyciągały największych artystów i najbardziej światłe umysły. Podczas naszego spaceru z panią przewodnik odkrywaliśmy wnętrze Katedry, najważniejszej świątyni w Polsce, która jest miejscem spoczynku polskich królów, bohaterów narodowych, wybitnych poetów i patrona Polski św. Stanisława. Przez stulecia była królewskim kościołem koronacyjnym. Zobaczyliśmy krypty i groby królewskie, weszliśmy na wieżę, na której wisi słynny XVI-wieczny Dzwon Zygmunta. Wreszcie dziedziniec Zamku Wawelskiego ze swoimi wspaniałymi renesansowymi krużgankami z pewnością na długo pozostanie w naszej pamięci.
Ulicą Kanoniczą (którą zamieszkiwali niegdyś kanonicy katedralni), podziwiając kamienice o murach pamiętających czasy gotyku i renesansu, a potem Grodzką z romańskim kościołem św. Andrzeja i wspaniałą, pierwszą barokową świątynią w Krakowie, czyli kościołem św. Piotra i Pawła, udaliśmy się w okolice Placu Wszystkich Świętych do bazyliki Franciszkanów - ozdobionej wspaniałymi witrażami Stanisława Wyspiańskiego. Przystanęliśmy przed Pałacem Biskupim ze słynnym oknem papieskim. Na malowniczym Starym Rynku obejrzeliśmy Wieżę Ratuszową, mogliśmy nabyć pamiątki w krakowskich Sukiennicach, na własne oczy zobaczyć słynny ołtarz wykonany przez mistrza Wita Stwosza, znajdujący się w Kościele Mariackim, usłyszeć grany z wieży tego budynku hejnał. Udało nam się odwiedzić dzielnicę uniwersytecką i wejść na dziedziniec najstarszego budynku Akademii Krakowskiej – Collegium Maius.
Późnym popołudniem nastąpił przejazd do Zakopanego i zakwaterowanie w pensjonacie z widokiem na Giewont. Byliśmy w stolicy Tatr. Nie mogło zabraknąć pieszych wędrówek górskim szlakiem, oscypków i innych lokalnych atrakcji.
Drugi dzień zapowiadał się równie atrakcyjnie. Zwiedzanie rozpoczęliśmy od wizyty w kaplicy Najświętszego Serca Jezusa na Jaszczurówce, która została wybudowana w roku 1907 w stylu zakopiańskim zgodnie z projektem Stanisława Witkiewicza. Drewniany ołtarz przypomina góralską chatę. Autokarem przemieściliśmy się do Sanktuarium Narodowego Matki Bożej Fatimskiej na zakopiańskich Krzeptówkach – wybudowanego przez górali jako votum za ocalenie życia papieża Jana Pawła II po zamachu z 13 maja 1981 roku. W obrębie strefy sakralnej sanktuarium znajduje się tzw. Park Fatimski. Zwiedzając go, zobaczyliśmy ołtarz papieski, przy którym 6 czerwca 1997 r. Jana Paweł II odprawił Mszę św. pod Wielką Krokwią w Zakopanem. W 2004 r. w Parku Fatimskim postawiono również spiżowy pomnik św. Jana Pawła II. Pamiątkowe zdjęcie i w drogę. Wielka Krokiew – obiekt sportowy, miejsce zwycięstw polskich skoczków narciarskich (m. in. Adama Małysza, Kamila Stocha, Piotra Żyły) i strome podejście na trybuny dla niejednego okazały się nie lada wyzwaniem, ale trud zrekompensowały przepiękne widoki. Następnie odbyliśmy spacer do Centrum Edukacji Przyrodniczej TPN. To najnowocześniejszy tego typu obiekt w regionie. W środku znajduje się kino 4D, największa w Polsce makieta Tatr, sala odkryć, sklepik z wyjątkowymi górskimi gadżetami i wydawnictwami oraz wiele innych atrakcji. W trakcie zwiedzania można zajrzeć także do jaskini. Bardzo przypomina prawdziwą, jest tak samo chłodna, sączy się w niej woda. Posłuchaliśmy o tym, co się dzieje w tatrzańskich podziemiach, kto w nich mieszka i dlaczego. Ciekawie spędziliśmy czas w tym niezwykłym miejscu. Po krótkim odpoczynku wyruszyliśmy na pieszą wędrówkę szlakiem pod reglami do Doliny Strążyskiej, a naszym celem był wodospad Siklawica. Dolina Strążyska jest malowniczo położona u stóp potężnego Giewontu, zwanego też Śpiącym Rycerzem, którego podziwialiśmy przez większość trasy spacerowej. Oprócz tatrzańskich szczytów i skał towarzyszył nam również pachnący las i melodyjnie szumiący Strążyski Potok. Trasa Doliną Strążyską to około 2 i pół km szlaku, który zaprowadził nas do pięknego wodospadu Siklawica. Aby nabrać sił, zjedliśmy posiłek, odpoczywając przy szałasie Herbaciarnia. Pomimo zmęczenia z niecierpliwością oczekiwaliśmy dalszych atrakcji. Autokar przewiózł nas na Cmentarz Zasłużonych na Pęksowym Brzyzku . Na tym niewielkim cmentarzu spoczywają postacie, które na stałe wpisały się w historię Zakopanego i całej Polski – Kornel Makuszyński, Tytus Chałubiński, Stanisław Witkiewicz, ratownicy górscy i sportowcy.
Po czym spacerem przeszliśmy do stacji kolejki linowo - terenowej na Gubałówkę. Wjazd krótki i szybki, ale widoki cudowne: panorama Zakopanego i Tatr z najwyższymi szczytami, kompleks sportowy na Wielkiej Krokwi zapierały dech w piersiach. Resztę dnia (niecałą godzinę) spędziliśmy na Krupówkach, aby kupić pamiątki, a wczesnym wieczorem wróciliśmy do pensjonatu, gdzie każdy mógł odpocząć po dniu pełnym wrażeń.
Trzeci dzień naszej przygody to pożegnanie ze stolicą Tatr i przejazd do Wieliczki oraz obowiązkowy punkt programu – Kopalnia Soli „Wieliczka” i Muzeum Żup Krakowskich. Od XIII wieku do 1772 wspólnie z kopalnią soli „Bochnia” wchodziła w skład żup krakowskich. Kopalnia Soli „Wieliczka” jest jednym z najstarszych przedsiębiorstw w Europie. Zakładem produkcyjnym była już w XIII wieku, a przez kolejne stulecia dostarczała sól na stoły niemal całej Europy. Współcześnie jest jednym z najchętniej zwiedzanych miejsc w Polsce i wciąż czynnym zakładem górniczym, w którym w trosce o ochronę miejsc zabytkowych prowadzone są intensywne prace zabezpieczające. Ze swym ogromnym dziedzictwem kultury materialnej i bogactwem przyrody nieożywionej podziemna Wieliczka stanowi unikatowy w skali światowej zabytek. W 1978 roku kopalnia wpisana została na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Wyprawę pod ziemię odbyliśmy pod opieką przewodnika. Do kopalni schodzi się po ok. 320 stopniach na poziom I (64 m). Na powierzchnię wyjeżdża się windą z poziomu III (135 m). Mieliśmy okazję podziwiać niespotykane na powierzchni krajobrazy: solankowe jeziora i przepiękne podziemne komory, w tym niepowtarzalną Kaplicę św. Kingi. Poznaliśmy dawne narzędzia i maszyny górnicze oraz stosowane w przeszłości metody wydobycia i transportu soli.
Podobno do wielickiej kopalni przyjeżdża się kilka razy. Każda z wycieczek po solnych podziemiach to inne wrażenia i… inne wspomnienia, jak mówią zwiedzający.
Ostatnim miejscem na trasie naszej wycieczki, a jednocześnie bardzo ważnym i bliskim naszej szkole były Wadowice – miejsce narodzin Patrona Szkoły – św. Jana Pawła II. Zawsze wracam do tego miasta z poczuciem, że jestem tu oczekiwany jak w rodzinnym domu. A dom był przy ulicy Kościelnej… (św. Jan Paweł II). Kamienica przy ul. Kościelnej 7, w której działa Muzeum, została zbudowana około roku 1870. Od strony rynku znajdował się tam sklep Bałamutha z artykułami technicznymi, w podwórku działała introligatornia Adolfa Zadory, natomiast mieszkania na piętrze wynajmowali lokatorzy. W roku 1919 w domu tym zamieszkali Karol Wojtyła i jego żona Emilia z Kaczorowskich wraz z 13-letnim synem Edmundem. Rok później w mieszkaniu, stanowiącym dziś serce Muzeum, urodził się Karol Józef Wojtyła, przyszły papież.
Nowoczesna, multimedialna wystawa stała Muzeum w wyjątkowy sposób ukazuje osobę Papieża, Jego naukę i przesłanie. Przechodząc przez 16 stref zajmujących cztery kondygnacje kamienicy, poznaliśmy kolejne etapy życia Karola Wojtyły – Jana Pawła II: od domu rodzinnego w Wadowicach, gdzie wszystko się zaczęło, po dom, którym stał się dla niego cały świat. Muzeum jest swoistą podróżą w czasie i opowieścią o człowieku, który dorastając w niewielkim małopolskim miasteczku, uczył się szacunku, dialogu, otwartości i zrozumienia dla innych kultur; dla którego rozwój duchowy i intelektualny miał ogromne znaczenie; który w pięknie i potędze natury widział piękno i potęgę Boga. Jest to opowieść o człowieku pełnym pasji i radości życia, sportowcu, aktorze i poecie; o człowieku szlachetnym i mądrym; o kapłanie i pasterzu kochającym młodzież, którą nazwał swoją nadzieją i nadzieją Kościoła, i dla której zainicjował Światowe Dni Młodzieży. Jest to opowieść o Świętym całkowicie oddanym Bogu i ludziom.
W Muzeum znajdują się kolejne sutanny Jana Pawła II, w tym pierwsza papieska, w której 16 października 1978 roku pozdrowił zgromadzony na placu św. Piotra tłum. Można tutaj zobaczyć kamień z Przełęczy Południowej podarowany Papieżowi przez Wandę Rutkiewicz, która w dniu jego wyboru zdobyła szczyt Mount Everestu. Równie ważne są pamiątki związane z zamachem na Jana Pawła II: autentyczny pistolet Ali Agcy; garnitur papieskiego ochroniarza Francesco Pasanisiego poplamiony krwią Jana Pawła II. Niewątpliwie największe wrażenie wywarły na nas eksponaty związane ze śmiercią i pogrzebem Papieża: Pismo św., które w ostatnich dniach życia czytała mu s. Tobiana Sobótka czy zegar z apartamentów papieskich zatrzymany 2 kwietnia 2005 o 21.37. Są też w Muzeum gabloty z ziemią z blisko 100 miejsc odwiedzonych przez Jana Pawła II. Tym i wielu innym eksponatom towarzyszą liczne prezentacje multimedialne, interaktywne tablety i urządzenia pozwalające posłuchać fragmentów przemówień Papieża. Na pewno to szczególne miejsce zapisze się w naszej pamięci. Jeszcze krótka modlitwa przy chrzcielnicy w Bazylice Wadowice.
Z głęboką czcią całuję próg domu Bożego – wadowickiej fary, a w niej chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Jego Kościoła. W tej świątyni przystąpiłem do pierwszej spowiedzi i komunii św. Tu byłem ministrantem. Tu dziękowałem Bogu za dar kapłaństwa (...). Ile dobra, ile łask wyniosłem z tej świątyni i z tej parafialnej wspólnoty, wie jedynie Ten, który jest Dawcą wszelkich łask. (św. Jan Paweł II, 16 czerwca 1999 w Wadowicach)
Na koniec odbyła się degustacja słynnych „papieskich kremówek”. Niektórzy zabrali słodkości do domu, aby podzielić się z bliskimi.
Późnym popołudniem opuściliśmy Wadowice, aby udać się do Zimnowody, gdzie czekali stęsknieni rodzice.
J.K.-J.